26 septembre 2015

Złotów i tak wszyscy wiedzą


Książka, ktora zajmuje w mojej bibliotece szczególne miejsce bo jest poświęcona mojemu rodzinnemu miastu i jej mieszkańcom. Bedąc tam jak co roku na wakacjach, gdy tylko dowiedzieliśmy sięże właśnie się ukazała, czym prędzej udaliśmy się rodzinnie do Muzeum Ziemi Złotowskiej i zakupiliśmy trzy egzemplarze.

Pokaźnego formatu książka w bardzo ładnym wydaniu jest zbiorem portretów mniej lub bardziej znanych Złotowian, niektórych z nich znam osobiście, innych nie raz pewnie mijałam na ulicy, o niektórych słyszałam, jest i kilku, o których istnieniu dowiedziałam sie wertując kolejne strony. Portrety bohaterów, którzy opowiadają o sobie i swoim mieście są w formie reportaży spisanych przez Grzegorza Kaplę i Maję Ryszkiewicz i opatrzonych licznymi zdjęciami autorstwa Andrzeja Świetlika, znanego polskiego fotografika i rodowitego Zlotowianinia, inicjatora przedsięwzięcia.
Przerzucając kolejne strony trafiłam na sylwetkę mojego bylego profesora francuskiego, pana Czesława Buchwalda, i możecie sobie wyobrazic moje zaskoczenie gdy doszłam do 254 tej strony, której fragment zamieszczam poniżej:

Wybaczam drobne nieścisłości ale nawet ci, którzy nie znają historii, domyślą sie kogo wspomina zmarły niestety w tym roku profesor, który z chęcią wystąpił w roli tlumacza. Nauczyciel, który potrafił przekazać swoją pasję do języka francuskiego, z którym związałam swoje studia a moja paryska przygoda ciągla trwa.


Mała dokumentacja jednego z licznych zajęć pana Buchwalda, autorstwa, jakżeby inaczej, Andrzeja Świetlika.

Aucun commentaire:

Enregistrer un commentaire