Affichage des articles dont le libellé est powieść obyczajowa. Afficher tous les articles
Affichage des articles dont le libellé est powieść obyczajowa. Afficher tous les articles

27 mai 2018

Eleanor Oliphant va très bien (Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze) - Gail Honeyman

Habituellement ce genre d'histoires ne m'attire pas vraiment mais j'ai succombé à quelques bonnes critiques de ce roman écossais.

Eleanor Oliphant est une solitaire plutôt excentrique. Sa vie est rythmée par les journées d'un travail peu passionnant, les weekends arrosés de vodka et les sempiternelles conversations téléphoniques du mercredi avec sa mère. Quand un jour elle s'éprend d'un chanteur elle décide d'élaborer tout un plan pour le conquérir. Au même moment un de ses collègues de travail commence à lui manifester de l'intérêt et son existence, jusqu'à présent plutôt monotone, devient un peu plus excitante quand en sortant du travail ils sauvent la vie d'un sympathique papy.

Le plus grand atout de ce roman est bien évidemment le personnage d'Eleanor qui est une sorte de Bridget Jones mais en version plus tragique. Dès le début on sent qu'il y a une raison à son malaise et à son isolement. Difficile de résister au charme de cette trentenaire hors du commun; son franc parler, sa curiosité, sa naïveté et même ses bizarreries ont gagné ma sympathie. On ne peut pas s'empêcher de sourire à ses bévues mais cette histoire est finalement moins drôle qu'on aurait pu croire de prime abord.

Une lecture assez sympathique et un premier roman plutôt réussi.

Fleuve Editions - 2017 - 432 pages
Traduit par Aline Azoulay-Pacvon






Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze

Ta powieść chodziła za mną już do jakiegoś czasu, sama nie wiem dlaczego bo raczej stronię od tego typu lektur. Zaciekawił mnie opis, zaintrygował tytuł a ostatecznie do jej przeczytania zachęciło mnie kilka dobrych opinii na jej temat.

Eleanor Oliphant wiedzie samotne i raczej monotonne życie. W tygodniu mało pasjonująca praca, co środę rozmowa telefoniczna z mamą a w weekendy telewizor i butelka wódki. Gdy pewnego dnia Eleanor zadurza się w przystojnym piosenkarzu postanawia zrobić wszystko by podbić serce obiektu swoich westchnień. Nieoczekiwanie też zaczyna się nią interesować kolega z pracy i gdy ktoregoś wieczoru ratują życie spotkanego przypadkiem staruszka, szara do tej pory egzystencja nieco ekscentrycznej Eleanor zaczyna nabierać kolorów.

Największą zaletą powieści jest oczywiście jej główna bohaterka. Eleanor Oliphant to taka Bridget Jones w tragiczniejszej wersji. Od początku wiadomo, że jakiś dramat zawarzył na całym jej życiu. Nietuzinkowa Eleanor intryguje, czasami bawi, denerwuje, wzbudza sympatię, smutek a momentami litość. 

Nie jest to może porywająca lektura, którą czyta się z wypiekami na twarzy, nie jest to żadne literackie arcydzieło ale całkiem przyzwoita powieść obyczajowa i raczej udany debiut szkockiej pisarki.

Wydawnictwo Harper Collins - 2017 - 352 strony
Tłumaczenie Magdalena Słysz


6 janvier 2018

Dygot - Jakub Małecki

Podczas gdy wszyscy się zachwycali "Rdzą" ja zdecydowałam się sięgnąć po równie zachwalaną wcześniejszą powieść Jakuba Małeckiego. Tym samym miniony rok zakończyłam bardzo pozytywnym akcentem bo "Dygot" okazał się moim absolutnym hitem 2017 roku.

Poznajemy naprzemiennie losy dwóch polskich trochę nietypowych rodzin, od czasów przedwojennych po współczesność. Milka Gelda w dzieciństwie cudem uniknęła śmierci po wybuchu niewypału i po tym nieszczęśliwym wypadku pozostały jej szpetne blizny na całym ciele. Wiktor Labendowicz jest albinosem dzielnie stawiającym czoła nieustającym obelgom i zaczepkom ze strony otoczenia. Tych dwóch wyrodków, naznaczonych przez los, połączy miłość, chwilowe wytchnienie w ich niełatwym żywocie.

Jakub Małecki pisze w taki sposób, że ani na chwilę nie miałam ochoty przerwać tej fascynującej wiejskiej eskapady po Wielkopolsce. Sięgając po "Dygot" możemy przeczytać o polskiej wsi, takiej jaka była i pewnie ciągle gdzieś tam jest (biednej i zabobonnej) i takiej, jaka nam się marzy (autentycznej i magicznej). Tragizm w połączeniu ze sporą dawką humoru okazał się świetną kombinacją bo bulwersujące losy bohaterów i kumulację nieszczęść równoważą czasami wręcz komiczne sytuacje. Całości dopełnia rodzinna tajemnica i kryminalny wątek. 

Jest to osobliwa historia o życiu, które zatacza krąg, o cierpieniu i radości, o ludzkich pragnieniach i słabościach. Niezwykła atmosfera, niecodzienne postaci, świetny język, po prostu wspaniała książka.

Wydawnictwo SQN - 2015 - 320 stron

20 décembre 2017

La vie d'une autre (Cudze życie) - Frédérique Deghelt

Un roman qui traînait depuis quelque temps dans ma bibliothèque, une auteure que je n'avais jamais lue avant et un scénario prometteur, je m'attendais à une jolie découverte.

Un matin Marie se réveille et se rend compte qu'elle n'a aucun souvenir des douze dernières années de sa vie. Elle découvre avec stupéfaction qu'elle est mariée à l'homme dont elle vient juste de faire connaissance la veille et qu'elle a donné naissance à trois enfants. Tout en cherchant à savoir ce qui a provoqué cette amnésie elle profite pleinement de son "nouveau" statut d'épouse et de mère aimante. Elle choisit soigneusement ses confidents en faisant très attention de ne pas se faire démasquer, surtout par son propre mari.

Même si je n'ai pas cru une seconde à cette histoire, j'ai bien aimé la première partie du livre où Marie tombe des nues et redécouvre le monde qui l'entoure. Et puis, à mon avis, cela commence à tourner un peu en rond, les mêmes questions reviennent en boucle; que s'est-il passé? Dire ou pas la vérité? Et si la mémoire ne revenait jamais? 

Marie mène une vie confortable, est en analyse chez son psy, un ami de la famille, se rend à ses cours de théâtre, va chez son esthéticienne, passe les weekends à la campagne et cette vie de bourgeoise m'a finalement pas mal ennuyée. Une déception donc malgré un début plutôt engageant.

Le Livre de Poche - 2010 - 256 pages

✮✮✰✰✰



Cudze życie

Książka trafiła na moje półki już jakiś czas temu i skoro tak się stało, musiałam wcześniej przeczytać o niej jakieś pozytywne opinie bo rzadko się zdarza, że robię zakupy w ciemno nie sugerując się ocenami czytelników. Nieznana mi do tej pory francuska pisarka i oryginalny scenariusz wróżyły przyzwoitą i przyjemną w odbiorze lekturę. Tak było na początku, no może do połowy. 

Marie budzi się pewnego dnia u boku mężczyzny, którego poznała dzień wcześniej, ze zdumieniem stwierdzając  że czas zatrzymał się dwanaście lat temu i absolutnie nie pamięta co się przez ten okres wydarzyło. A wydarzyło się sporo; poślubiła przystojnego aktora i została matką trójki dzieci. Ta część powieści, w której główna bohaterka odkrywa na nowo otaczający ją świat była całkiem ciekawa. Marie starannie wybiera swoich powierników nie chcąc zdradzić się z tym co się jej przydarzyło i niezle jej to wychodzi. Korzysta z nowej roli kochającej (czyżby?) żony i matki jednocześnie doszukując się przyczyn tej zagadkowej utraty pamięci.

Chociaż ani przez chwilę nie uwierzyłam w tę historię, jej początek naprawdę mnie zaintrygował. Jednak moj entuzjazm malał z każdą przewracaną stroną bo pytania, które od początku zadaje sobie Marie, wałkowane są do znudzenia do samego końca. Do tego jej beztroska (pomijając amnezję) paryska egzystencja bardziej mnie irytowała niż imponowała.

Trochę szkoda, bo przecież nieliczne francuskie powieści doczekują się polskiego tłumaczenia i liczyłam na to, że będę mogła ją z czystym sumieniem polecić. Ta akurat mi nie przypadła do gustu ale całkiem możliwe, że niektórym się spodoba, tym bardziej, że napisana jest w zgrabnym i dość łatwym w odbiorze stylu.

Świat Książki - 2010 - 240 stron - Tłumaczenie: Krystyna Szerzyńska-Maćkowiak


30 septembre 2017

Nos années sauvages (Nie posiadamy się ze szczęścia) - Karen Joy Fowler

Tous ceux qui ont lu ce roman et qui ont partagé leurs impressions de lecture savent qu'il est n'est pas facile d'en parler et le résumer est quasiment impossible. Je me rappelle avoir lu pas mal de chroniques le concernant et je félicite tous ceux qui m'ont donné envie de l'acheter.  "Stupéfiant", "bizarre" ou "déroutant" ont été les adjectifs le plus souvent employés. Il est vrai que la surprise a été totale et je répéterai après les autres que c'est un roman assez insolite et je suis très contente de cette découverte.

C'est l'histoire d'une jeune femme pas tout à fait comme les autres, de sa famille un peu particulière et de l'intensité des liens familiaux. Il y est question des souvenirs d'enfance et de la perception des événements passés, différente pour chaque individu. Le roman n'est pas dénué d'humour ni de personnages un peu cocasses ce qui ne nuit pas à sa profondeur. Je l'ai aimé pour l'originalité de l'histoire et de la forme. 

C'est un livre plein de charme dont je ne parlerai pas davantage pour préserver le plaisir de sa lecture à ceux qui ne le connaissent pas encore.

Quelques citations:
Le coucher de soleil qu'on voit sera toujours plus beau que celui qu'on ne voit pas. 
La parole est un moyen de communication si imprécis que je me demande parfois pourquoi nous nous donnons tant de mal.
Les mots prononcés transformaient le savoir individuel en savoir commun, et une fois qu'on avait sauté le pas, il n'y avait pas de retour en arrière possible.
Il y a des moment pour se plaindre de nos parents et il y a des moments pour les remercier.
Presses de la Cité - 2016 - 368 pages  - traduit de l'américain par Karine Lalechère.

✮✮✮✮




NIE posiadamy SIĘ ZE SZCZĘŚCIA


Ci, którzy książkę już przeczytali wiedzą, że niełatwo cokolwiek o niej napisać by nie zdradzić o czym i o kim opowiada. Przeczytałam sporo opinii na jej temat i "zaskakująca", "dziwna", "niespotykana "to były słowa, które powracały w nich najczęściej. Dziś, gdy poznałam historię "Nie posiadamy się ze szczęścia" mogę tylko potwierdzić, że książka jest rzeczywiście osobliwa a jej lektura była dla mnie sporym zaskoczeniem.

Jest to historia Rosemary, która tylko z pozoru wydaje się być zwyczajną młodą kobietą, historia pewnej rodziny, nietypowej i niepodobnej do innych. Powieść o tym jak wielką rolę odgrywają wczesne lata dzieciństwa, o tym jak różnie odbieramy te same słowa czy wydarzenia i jak mogą one zaważyć na naszym życiu. Sporo w niej humoru, niecodziennych sytuacji, nieszablonowych postaci ale też i głębokich refleksji na temat rodzinnych więzów i postrzegania świata. Książka, którą polubiłam za oryginalność treści i formy i która na pewno jest warta przeczytania.

Wydawnictwo Poradnia K - 2016 - 352 strony - tłumaczenie Kamila Sławińska


11 juin 2017

Magnolia - Grażyna Jeromin-Gałuszka

Po tytule, okładce czy nawet streszczeniu można byłoby się spodziewać rzewnego czytadła jakich wiele i do jakich mnie nie ciągnie ale wiedziałam, że Magnolia kryje w sobie coś więcej. Autorka ujęła mnie swoim stylem w debiutanckiej powieści "Złote nietoperze", spod jej pióra nie mogła więc wyjść według mnie zła książka. Po jej ukończeniu nie tylko nie było mowy o rozczarowaniu czy nie spełnionych oczekiwaniach, Magnolia mnie tak zauroczyła, że wcale nie miałam ochoty jej opuszczać.

Gdy pilota Filipa Skalskiego porzuca żona i gdy po zawale musi zapomnieć o lataniu, decyduje się zostawić za soba swoje dotychczasowe ułożone życie, sprzedaje mieszkanie i rusza przed siebie by zatrzymać się gdzieś w Bieszczadach. Przypadkiem trafia na człowieka, od którego kupuje jako tako prosperujący pensjonat. Spotyka tam kobiety, wokół których od tej pory bedzie się toczyło jego nowe, jakże inne od poprzedniego, życie.

Historia, która mogłaby zrazić swoją momentami zakręconą fabułą, zachwyca jednak świerzością i oryginalnością. Różnorodność kobiecych portretów, wzruszające losy bohaterów, wciągająca wielowątkowość, świetne dialogi i niepowtarzalny styl Grażyny Jeromin Gałuszki sprawiły, że się w Magnolii po prostu zakochałam, a zakończenie jest, jak dla mnie, mistrzowskie. Ta tragikomiczna powieść w niezwykły sposob porusza, bawi i skłania do zadumy. Autorka zyskała we mnie kolejną wielbicielkę, która nie może się już doczekać, by na nowo pogrążyć się w magicznej atmosferze Magnolii.

Prószyński i Ska - 2013 - 382 strony






22 janvier 2017

Norwegian Wood (La ballade de l'impossible) - Haruki Murakami

Haruki Murakami, autor, który nie zawodzi, co z czystym sumieniem mogę stwierdzić po mojej kolejnej lekturze jego osobliwej prozy. Pisarz urzekł mnie po raz pierwszy swoją powieścią "Sputnik Sweatheart", później objawił mi się jako wytrwały maratończyk by w końcu zachwycić magiczną atmosferą "Kafki na brzegu".

W napisanej wcześniej "Norwegian Wood" pisarz nie puszcza jeszcze do końca wodzom fantazji ale powieść zadziwia swoja naturalnością i bezposredniością w traktowaniu tak poważnych tematów jak samobójstwo, choroba czy śmierć. Ta pełna nostalgii, choć nie pozbawiona poczucia humoru, historia o trudnym wchodzeniu w dorosłe życie, porusza i daje do myślenia a obrazowy język Murakamiego swobodnie nas przenosi z wielkomiejskiego gwaru japońskiej stolicy do zacisza górskich pejzaży. Wszystko to w rytmie piosenek Beatelsów.

Ciekawa historia, sympatyczni, nie rzadko oryginalni, bohaterowie i rozbrajające dialogi tworzą niewatpliwie zgrabną i ujmującą całość i ta napisana trzydzieści lat temu książka na pewno nie była moim ostatnim spotkaniem z japońskim mistrzem gatunku.

Opis wydawnictwa Muza:
Powieść "Norwegian Wood", opublikowana w 1987 przyniosła Harukiemu Murakamiemu ogromny rozgłos. Napisana w Grecji i we Włoszech jest książką, którą przeczytał "każdy" w Japonii. Sam autor mówi, że było to dla niego wyznanie - "Nigdy nie napisałem tego typu prostej powieści i chciałem się sprawdzić". Wiele osób myślało, że jest to powieść autobiograficzna, ale tak nie jest. "Gdybym napisał prawdę o moim własnym życiu, powieść nie miałaby więcej niż 15 stron."

Akcję umieścił autor w późnych latach 60-tych, symbolem etosu tych lat jest tytułowa piosenka Beatlesów "Norwegian Wood". Bohaterem jest młody człowiek Toru, zafascynowany piękną Naoko. Ich uczucie jest obciążone samobójczą śmiercią wspólnego przyjaciela i słabą konstrukcją psychiczną Naoko. Dramatyczne przeżycia bohaterów robią na czytelniku duże wrażenie. 

Wydawnictwo Muza - 2013 - 472 strony


✮✮✮✮✩

La ballade de l'impossible

Ce livre, écrit il y a 30 ans, n'était pas ma première rencontre avec le célèbre écrivain japonais. J'ai d'abord été séduite par "Les amants du Spoutnik", ensuite j'ai découvert Murakami - marathonien pour être finalement conquise par "Kafka sur le rivage". Désormais, sans hésiter, je peux classer Murakami parmi mes auteurs préférés.

Dans ce roman d'apprentissage, l'imagination de l'auteur n'est pas encore à son sommet. Moins onirique que les deux autres romans que j'ai lus (excepté l'essai sur la course à pied), ce livre est tout aussi étonnant. Les sujets graves, tels que la maladie, le suicide, la mort sont abordés avec beaucoup de naturel et d'acceptation comme des moments faisant partie de la vie. Les personnages, parfois drôles et originaux, parfois tristes et tragiques, sont attachants et certains de leurs dialogues m'ont beaucoup amusée.

Cette histoire pleine de nostalgie avec quelques touches d'humour nous transporte du tumulte de la capitale japonaise jusqu'à la paisible montagne. Grâce à la belle prose du maître japonais, cette balade rythmée par des chansons des Beatles s'est avérée fort agréable.

Quatrième de couverture:
Dans un avion, une chanson ramène Watanabe à ses souvenirs. Son amour de lycée pour Naoko, hantée comme lui par le suicide de leur ami, Kizuki. Puis sa rencontre avec une jeune fille, Midori, qui combat ses démons en affrontant la vie. Hommage aux amours enfuies, le premier roman culte d'Haruki Murakami fait resurgir la violence et la poésie de l'adolescence.
Œuvre d'une ampleur exceptionnelle, placée sous le parrainage de Salinger et Fitzgerald, La Ballade de l'impossible est le livre qui a révélé Haruki Murakami. Un superbe roman d'apprentissage aux résonances autobiographiques, dans lequel l'auteur fait preuve d'une tendresse, d'un charme poétique et d'une intensité érotique saisissants. Au cours d'un voyage en avion, le narrateur entend une chanson des Beatles : " Norwegian Wood ". Instantanément, il replonge dans le souvenir d'un amour vieux de dix-huit ans. Quand il était lycéen, son meilleur ami, Kizuki, s'est suicidé. Kizuki avait une amie, Naoko. Ils étaient amoureux. Un an après ce suicide, le narrateur retrouve Naoko. Elle est incertaine et angoissée, il l'aime ainsi. Une nuit, elle lui livre son secret, puis disparaît...

Belfond - 2007 - traduit du japonais par Rose-Marie Makino Fayolle - 394 pages




2 décembre 2016

We troje - Hanna Dikta

Gdybym sugerowała się wyłącznie tytułem i okładką powieści Hanny Dikty, pewnie nawet nie pokusiłabym się na przeczytanie jej streszczenia, spodziewając się jakiegoś taniego romansu. Dobrze, że wcześniej trafiłam na kilka pozytywnych opinii, które ostatecznie zachęciły mnie do jej zakupu. 

Pierwsze strony nie były zbyt obiecujące, ale później było już coraz lepiej. Romans owszem jest, dość przewidywalny zresztą, ale nie na nim skupia się cała treść. Jest tu o siostrzanych, rodzicielskich i małżenskich relacjach, wystawionych na próbę w obliczu poważnej choroby. Bo o raku jest tu mowa. Raku, który należy leczyć, nie czekając aż jakims cudem komórki rakowe same zginą, wspomagane jedynie naturalnymi i niesprawdzonymi metodami. Raku, który można wcześnie wykryć robiąc profilaktyczne badania. Mogłabym się przyczepić do kilku nieścisłości, które wyłapałam, ale na które nie zwróciłabym uwagi, gdybym nie miała z onkologią nic wspólnego. Tak się jednak składa, że pracując od kilkunastu lat na oddziale onkologicznym, co nieco się w temacie orientuję. Pomijając ten szczegół, książka jest naprawdę warta przeczytania i polecam ją przede wszystkim ze względu na przesłanie, jakie ze sobą niesie; profilaktyka i terapia choroby, która wcześnie zdiagnozowana i odpowiednio leczona, wcale nie musi oznaczać wyroku śmierci.

✮✩✩
Opis Wydawnictwa Zysk i S-ka: 
Agata jest kobietą spełnioną. Pensjonat, który prowadzi w Białogórze, daje jej dużo satysfakcji. Jej mąż, starszy o dwadzieścia lat artysta malarz, jest na każde jej zawołanie, czuły i opiekuńczy.
Spokój Agaty burzy wizyta u chorej siostry na Śląsku. Tam również po raz pierwszy spotyka swojego szwagra. Choroba Joanny zbliża je do siebie, ale czy na pewno? Siostrzane uczucia zostają wystawione na próbę, a kontrowersyjne decyzje Joanny w trakcie leczenia wprowadzają dodatkowy zamęt. Pobyt w rodzinnych Piekarach zmusi Agatę nie tylko do zmierzenia się z przeszłością, ale także postawi przed nowymi, niełatwymi wyborami. Czy miłość i prawo do własnego szczęścia okażą się ważniejsze od innych zobowiązań?
Zysk i S-ka - 2016 - 304 strony