Un roman qui traînait depuis quelque temps dans ma bibliothèque, une auteure que je n'avais jamais lue avant et un scénario prometteur, je m'attendais à une jolie découverte.
Un matin Marie se réveille et se rend compte qu'elle n'a aucun souvenir des douze dernières années de sa vie. Elle découvre avec stupéfaction qu'elle est mariée à l'homme dont elle vient juste de faire connaissance la veille et qu'elle a donné naissance à trois enfants. Tout en cherchant à savoir ce qui a provoqué cette amnésie elle profite pleinement de son "nouveau" statut d'épouse et de mère aimante. Elle choisit soigneusement ses confidents en faisant très attention de ne pas se faire démasquer, surtout par son propre mari.
Même si je n'ai pas cru une seconde à cette histoire, j'ai bien aimé la première partie du livre où Marie tombe des nues et redécouvre le monde qui l'entoure. Et puis, à mon avis, cela commence à tourner un peu en rond, les mêmes questions reviennent en boucle; que s'est-il passé? Dire ou pas la vérité? Et si la mémoire ne revenait jamais?
Marie mène une vie confortable, est en analyse chez son psy, un ami de la famille, se rend à ses cours de théâtre, va chez son esthéticienne, passe les weekends à la campagne et cette vie de bourgeoise m'a finalement pas mal ennuyée. Une déception donc malgré un début plutôt engageant.
Marie mène une vie confortable, est en analyse chez son psy, un ami de la famille, se rend à ses cours de théâtre, va chez son esthéticienne, passe les weekends à la campagne et cette vie de bourgeoise m'a finalement pas mal ennuyée. Une déception donc malgré un début plutôt engageant.
Le Livre de Poche - 2010 - 256 pages
✮✮✰✰✰
Cudze życie
Książka trafiła na moje półki już jakiś czas temu i skoro tak się stało, musiałam wcześniej przeczytać o niej jakieś pozytywne opinie bo rzadko się zdarza, że robię zakupy w ciemno nie sugerując się ocenami czytelników. Nieznana mi do tej pory francuska pisarka i oryginalny scenariusz wróżyły przyzwoitą i przyjemną w odbiorze lekturę. Tak było na początku, no może do połowy.
Marie budzi się pewnego dnia u boku mężczyzny, którego poznała dzień wcześniej, ze zdumieniem stwierdzając że czas zatrzymał się dwanaście lat temu i absolutnie nie pamięta co się przez ten okres wydarzyło. A wydarzyło się sporo; poślubiła przystojnego aktora i została matką trójki dzieci. Ta część powieści, w której główna bohaterka odkrywa na nowo otaczający ją świat była całkiem ciekawa. Marie starannie wybiera swoich powierników nie chcąc zdradzić się z tym co się jej przydarzyło i niezle jej to wychodzi. Korzysta z nowej roli kochającej (czyżby?) żony i matki jednocześnie doszukując się przyczyn tej zagadkowej utraty pamięci.
Chociaż ani przez chwilę nie uwierzyłam w tę historię, jej początek naprawdę mnie zaintrygował. Jednak moj entuzjazm malał z każdą przewracaną stroną bo pytania, które od początku zadaje sobie Marie, wałkowane są do znudzenia do samego końca. Do tego jej beztroska (pomijając amnezję) paryska egzystencja bardziej mnie irytowała niż imponowała.
Trochę szkoda, bo przecież nieliczne francuskie powieści doczekują się polskiego tłumaczenia i liczyłam na to, że będę mogła ją z czystym sumieniem polecić. Ta akurat mi nie przypadła do gustu ale całkiem możliwe, że niektórym się spodoba, tym bardziej, że napisana jest w zgrabnym i dość łatwym w odbiorze stylu.
Świat Książki - 2010 - 240 stron - Tłumaczenie: Krystyna Szerzyńska-Maćkowiak
























